Zniszczyć słabego, w imię sprawiedliwości

 

licenciement par femme d'affaires autoritaire

Pani Mary Gajda napisała: To może raczej olać te wygórowane, rodzicielskie wymagania? czy to szanownej pani psycholog nie przyszło do głowy?

Pani Mary Gajda zaprezentowała stereotyp występujący u niektórych nauczycieli, że oceny szklone przekładają się na przyszłość ocenianego ucznia. Wydaje im się, że   szóstkowicz zostanie geniuszem, a uczeń dwójkowy będzie niewiele umiał. Poglądy te są fałszywe.

Fundamentalny problem leży jednak gdzie indziej. W Polsce jest pewna grupa nauczycieli, którym obca jest elementarna wiedza pedagogiczna. Wielu rodziców wie w tym zakresie więcej.  W szczególności wiedzą, że warunkiem prawidłowego rozwoju dziecka jest zachowanie równowagi pomiędzy porażkami i sukcesami. Nadmiar porażek hamuje rozwój ucznia. Tymczasem jest wielu nauczycieli, którzy skazują uczniów mniej zdolnych na same porażki. Rodzice to widzą. Wiedzą, że  Pani Prof. Marta Bogdanowicz przestrzega: W sytuacji utrzymywania się niepowodzeń szkolnych obserwujemy już w 2–3 klasie powstawanie wtórnych zaburzeń takich jak nawarstwianie się zaburzeń emocjonalnych (lęk przed niepowodzeniem i jako wtórne zaburzenia uwagi i pamięci, stany depresyjne, myśli samobójcze), motywacyjnych (brak zainteresowania, niechęć wobec uczenia się i szkoły, rezygnacja) oraz osobowościowych (utrata wiary we własne możliwości, poczucie bezradności, niska samoocena). W rezultacie niejednokrotnie dochodzi do pojawienia się zachowań aspołecznych, agresji nieprzystosowania się społecznego. Szukają pomocy u psychologów.  Często słyszą nauczcie dziecko olewać nauczyciela, bo nauczyciel go zniszczy psychicznie. Dla właściwego rozwoju i ochrony przed utratą zdrowia psychicznego, każdy uczeń nawet najmniej zdolny powinien doświadczać sukcesów szkolnych. Są jednak nauczyciele, którzy mówią, nigdy w życiu. Uważają siebie za sędziów, wymierzających sprawiedliwość poprzez odpowiednie selekcjonowanie i etykietowanie uczniów. Mówią Krzysio musi mieć niską ocenę, bo nie wiem jak by się starał, to i tak nie będzie umiał połowy tego co Ania. Takie stawienie sprawy jest nie tylko bardzo szkodliwe dla uczniów mniej zdolnych, lecz jest rażąco niezgodne z prawem oświatowym. Funkcja porównawcza oceny szkolnej została zabrana nauczycielom i przekazana do OKE. Nauczyciel, który się na nią powołuje rażąco łamie prawo. W związku z wystawieniem ocen nauczycielowi  nie wolno porównywać Krzysia i Ani. Ocena szkolna jest względna, ponieważ jest odnoszona do wymagań stawianych uczniowi. Podstawowym obowiązkiem nauczyciela wskazanym w karcie nauczyciela jest wspieranie rozwoju każdego ucznia. Stąd nauczyciel ma obowiązek stawiania uczniom mniej zdolnym takich wymagań, które umożliwią im doświadczanie sukcesu. Podstawową funkcją oceny szkolnej jest motywowanie ucznia do wytężonej pracy, stąd jeśli uczeń otrzymuje wyłącznie niskie oceny, o motywowaniu do pracy nie może być mowy.

Bywają nauczyciele, którzy mówią, nie można stawić niektórym uczniom niższych wymagań, bo przewróci im się w głowie. Grupa studentów przyjechała do Zakopanego. Jedni wybrali się na Rysy, inni na Czerwone wierchy, jeszcze inni na Sarnią skałę. Jeśli ktoś będzie głosił, że ci którzy udali się na Sarnią skałę i z trudem udało im się zdobyć ten szczyt, co uznali za swój duży sukces,  będą po jego odniesieniu  czuli się lepsi od tych, którzy zdobyli Rysy, powinien bardzo poważnie zastanowić się nad logiką swojego rozumowania.

11 komentarzy

  1. Zbigniew 2 grudnia 2016
    • zbyszek 2 grudnia 2016
      • Pw 2 grudnia 2016
        • zbyszek 3 grudnia 2016
          • zbigniew 7 grudnia 2016
      • Waldemar 4 grudnia 2016
  2. Tosia 3 grudnia 2016
  3. Tosia 4 grudnia 2016
    • Waldemar 4 grudnia 2016
  4. Tosia 4 grudnia 2016
    • Waldemar 4 grudnia 2016

Dodaj komentarz