Olać stopnie, radzi psycholog.

Giving food to the needy - sharing with the less fortunate

Pani Agnieszka Stein napisała (http://agnieszkastein.pl/szostki-czy-zdrowie/) :

Przychodzi do mnie coraz więcej rodziców i coraz więcej dzieci, z sytuacjami, gdzie naprawdę pytanie, co jest ważniejsze – szkolne wymagania czy zdrowie psychiczne nabiera głębszego znaczenia.

To są dzieci (dzieci, nie młodzież, bo wiele z nich ma po 6, 7, albo 8 lat), dla których spełnianie oczekiwań szkoły i nacisk na dobre lub jeszcze lepsze oceny kończy się dramatycznie. Zaburzeniami lękowymi, natręctwami, zaburzeniami psychosomatycznymi, początkami depresji.

To naprawdę są dzieci, które można ochronić przed poważnymi trudnościami, szpitalem i leczeniem psychiatrycznym. Czasem zaczynając od tego, żeby powiedzieć dziecku: nie obchodzi mnie jak się uczysz, bo jesteś moim dzieckiem. Nie obchodzi mnie, nie dlatego, że nie jesteś dla mnie ważny, dlatego, że olewam twój rozwój itp. ale dlatego, że są rzeczy ważniejsze niż to, jak wyrabiasz się w czyichś oczekiwaniach i w podstawie programowej.

Zwłaszcza, że przeważnie ta “walka” o oceny nie dotyczy zdania do następnej klasy, tylko różnicy między szóstką a tróją.

I tak. Powiedzmy sobie prosto z mostu. Lepiej mieć tróje od góry do dołu niż mieć depresję i myśli samobójcze. Lepiej mieć tróje niż przymus mycia rąk co piętnaście minut lub ciągłe poczucie, że zaraz się zemdleje lub zwymiotuje.

Często, żeby pomóc dziecku nie wystarczy olać jego stopnie. Ale często od tego trzeba zacząć.

 

14 komentarzy

  1. Tosia 26 listopada 2016
    • Justyna 27 listopada 2016
      • Rena 4 grudnia 2016
  2. Katarzyna 27 listopada 2016
  3. Jola 29 listopada 2016
  4. Tosia 1 grudnia 2016
    • Kasia 1 grudnia 2016
      • Rena 4 grudnia 2016
        • Tosia 4 grudnia 2016
  5. Tosia 4 grudnia 2016
  6. Tosia 4 grudnia 2016
  7. zbigniew 6 grudnia 2016
  8. Maria 7 grudnia 2016
    • Tosia 8 grudnia 2016

Dodaj komentarz