Szkoła nauczycielem stoi

Three teachers standing in the corridor of a school building. They are holding school work and smiling at the camera.

Podstawą właściwego funkcjonowania systemu  edukacji jest zaufanie do pedagogów. Tymczasem polska edukacja jest oparta na zasadzie demonstracyjnego braku zaufania do nauczycieli. Dla ich kontrolowania wprowadzono obowiązek składania coraz to nowych sprawozdań.  Bogiem a prawdą nie służą one niczemu,  poza dręczeniem nauczycieli. Niejednokrotnie polski nauczyciel nie jest gorszy od fińskiego. Jednak fundamentem  fińskiego system edukacji jest zasada zaufania do nauczyciela.

Projekt reformy podtrzymuje obowiązek opanowania przez każdego ucznia wymagań wynikających w podstawy programowej. Przepisy przewidujące wyjątki od tej zasady pozostają martwe. Nakłada się więc  na nauczycieli obowiązek stawiania niektórym uczniom wymagań, którym nie są w stanie sprostać. Stawienie danej osobie wymagań niemożliwych do spełnienia i publiczne z nich rozliczanie jest szykaną. Podtrzymywane są zatem przepisy zmuszające nauczycieli do szykanowania niektórych uczniów. Stawia to wielu nauczycieli w sytuacji naruszającej ich godność. To jakiś absurd. Przecież to nauczyciel najlepiej wie, jakie wymagania należy postawić danemu uczniowi. Należ dać nu w tym względzie swobodę. Wychodzi na to, że urzędnicy uważają, że wiedzą lepiej od tych, którzy wiedzą najlepiej.

Państwo totalitarne opiera się na zasadzie, że na każdego można znaleźć haka. W myśl przepisów podtrzymywanych w projekcie reformy, na każdego nauczyciela można zawsze znaleźć haka, bo można dokonać oceny jego pracy  stosując niejasne, uznaniowe kryteria. Chociaż nauczyciele niechętnie się do tego przyznają, to jednak z reguły wiedzą, że muszą być ulegli i posłuszni. Przepisy o ocenianiu nauczycieli mają niewiele wspólnego z zasadami państwa prawa.

Narastające zmiany obyczajów i kultury życia codziennego sprawiają, że prowadzenie lekcji w klasach blisko trzydziestoosobowych często jest wysoce szkodliwe dla nauczyciela.  Najwięcej nauczycielskiej krwi potrafią zepsuć uczniowie zdemoralizowani. Nauczyciel nie ma szans sobie z nimi poradzić. To sprawa wydziałów dla nieletnich w Policji i Sądów Rodzinnych. Jednak przepisy w tej sprawie są dziurawe, a wskazane instytucje niesprawne.

Trudno mówić o skutecznej reformie oświaty bez  ograniczenia liczebności klas oraz oparcia funkcjonowania systemu edukacji o zasadę zaufania do nauczycieli i zapewnienia poszanowania ich godności.  Langsam, langsam aber sicher.

4 komentarze

  1. Beata 23 listopada 2016
  2. Zbigniew 25 listopada 2016
  3. Tosia 26 listopada 2016
  4. Waldemar 27 listopada 2016

Dodaj komentarz