Więcej prawdy o wynikach badań PISA

Like a shag on a rock. Poor depressed hopeless girl folding her legs and sitting on the window sill while feeling unhappy

Politycy firmujący reformę oświaty podkreślają, że wynikami badań PISA potwierdzają wysokie kompetencje polskich gimnazjalistów.  Skoro ich zdaniem uczniowie polskich gimnazjów należą do najlepszych uczniów na świecie, to dlaczego ci,  którzy tak twierdzą chcą zlikwidować gimnazja ? Odmienne oceny jakości wykształcenia młodych Polaków płyną od rektorów szkół wyższych.  Zaprezentował je Pan Jarosław Gowin, który powiedział:  Polska szkoła uczy myślenia schematycznego, system testów oducza myślenia kreatywnego, sprzyja imitacyjności, chcemy z tym zerwać. Póki co Pan Gowin poprał projekty ustaw opierające funkcjonowanie oświaty na testach. Nie wiadomo kiedy i jak Pan Gowin zamierza zrywać z systemem testów.

Jednak wyniki badań PISA nie są tak dobre jak głoszą zwolennicy reformy. Na stronie http://tnszp.pl/index.php/aktualnoci-27/1015-miroslawa-soczynska-przemilczane-wyniki-badan-pisa-polscy-uczniowie-mniej-szczesliwi-od-rowiesnikow-w-innych-krajach  została opublikowana analiza, której fragmenty przytaczam:

„Niestety odnotowane w raporcie PISA wyniki badania kompetencji to tylko część prawdy o polskiej edukacji.    W mediach niechętnie (lub wcale) prezentowane jest ustalone przez PISA zestawienie procentowej ilości uczniów, którzy stwierdzili, że są szczęśliwi w szkole. Pokazują ono inne, mniej chlubne oblicze polskiej szkoły– miejsca, gdzie uczniowie nie czują się dobrze. Na 65 sklasyfikowanych krajów/gospodarek Polska znajduje się za Rosją (58 miejsce) na niechlubnym 59 (tj. siódmym od końca) miejscu, znacznie poniżej poziomu określonego przez OECD.

Poczucie szczęścia to stan intymny, zbyt osobisty by można było je wytrenować w toku ustawicznego testowania, które zdominowało polski system edukacyjny. Młodzi ludzie nie chcą spętania swobody wewnętrznej i narzucania im schematów „poprawnych” odpowiedzi w sferze osobistych emocji i prywatnych preferencji – nie są gotowi podporządkować się sloganom propagandy sukcesu.

Może dzięki ich umiłowaniu wolności orwellowska wizja świata się nie ziści. Dziś są nadzieją, oby nie stali się ofiarami systemów stworzonych przez decydentów współczesnego świata.”

Uzupełnienie informacji o dobrych wynikach polskich uczniów danymi o poziomie ich szczęśliwości potwierdza tezy stawiane w mojej wypowiedzi http://naprawmy-edukacje.pl/2016/08/26/pytanie-o-drugorocznosc-skierowane-do-pani-minister-zalewskiej/.

Polska szkoła osiąga dobre wyniki, ponieważ stosuje systemowo terror wobec najsłabszych czym dopinguje silniejszych do wytężonej pracy. Przypomina to nieetyczny doping stosowany w byłej NRD. Stąd wypowiedzi niektórych polityków, „mamy najlepszych uczniów” przypominają tezy  Ericha Honeckera, „mamy najlepszych sportowców”. Uczniów za to winić nie należy.

11 komentarzy

  1. Paulina 19 listopada 2016
  2. roza 20 listopada 2016
    • zbyszek 20 listopada 2016
      • Wertykal 21 listopada 2016
        • Waldemar 22 listopada 2016
  3. Waldemar 22 listopada 2016
  4. Tosia 26 listopada 2016
  5. Milosnik szkoly 29 listopada 2016
    • zbyszek 29 listopada 2016
      • Zbigniew 30 listopada 2016
        • zbyszek 30 listopada 2016

Dodaj komentarz