Uczeń w wyobraźni nauczycielki

uczen

Pani Ela F-o , jak się wydaje nauczycielka, zaprezentowała ciekawy pogląd dotyczący uczniów ze wzmożoną męczliwością: A swoją drogą jak taki człowiek będzie funkcjonować w dorosłym życiu, ja bym takiego pracownika nigdy nie zatrudniła a Naprawmy Edukację chciałby mieć takiego pracownika?

Wygląda na to, że Pani Ela F-o żyje w świecie szkodliwej ułudy. Wydaje się Jej, że bardzo dobry uczeń będzie dobrym pracownikiem, a uczeń słaby będzie źle pracował. Rzeczywistość jest zgoła odmienna. Albert  Einstein napisał: Najgorzej, gdy szkoła ucieka się do takich metod jak zastraszanie, przemoc czy sztuczny autorytet. Metody te niszczą u uczniów naturalne odruchy, szczerość i wiarę w siebie, czyniąc z nich ludzi uległych. Polska szkoła to przemoc, zastraszanie i sztuczne autorytety.  Uczeń który chce uchodzić za dobrego musi się jej podporządkować. Zgodnie z tym, co zauważył Albert Einstein osoba, która zaakceptowała szkołę, podporządkowała się jej, stała się nieszczera,  mająca niską wiarę w siebie i uległa. Jarosław Gowin zauważył: Polska szkoła uczy myślenia schematycznego, system testów oducza myślenia kreatywnego, sprzyja imitacyjności. W swoim życiu zawodowym zatrudniałem osobiście ponad sześciuset pracowników, którzy mi bezpośrednio podlegali. Moje doświadczenie oraz doświadczenia moich kolegów mówi: dobry uczeń to słaby pracownik. Główna jego wada to jakaś dziwna bojaźń i brak inicjatywy. Dobra uczennica sprawdzi się jako kasjerka, bo tam nie trzeba się wykazywać niczym, poza sumiennością. Nawet jako sprzątaczka już się nie sprawdzi, nie mówiąc już o zajęciach związanych z kontaktem z klientem. Chyba, że się otrząsnęła ze złego wpływu szkoły, zanegowała ją.  Oczywiście dobry uczeń ma szansę, której uczeń ze wzmożoną męczliwością nie posiada. Może zdobyć wysoko-kwalifikowany zawód, na przekład lekarza, prawnika czy inżyniera konstruktora. Jednak jeśli nie otrząśnie się z przypadłości, które wszczepiła mu szkoła, pomimo wysokich kwalifikacji będzie marnym pracownikiem. Uczniowie ,  którzy w czasach szkolnych cierpieli na wzmożoną męczliwość,  żyli w opozycji do szkoły, nie traktowali nauczycieli poważnie i przez to nie dali się zniszczyć psychicznie, mają szanse być pracownikami z inicjatywą. Ewentualne braki w wiedzy szkolnej nie mają nic do rzeczy, bo wiedza szkolna nie ma zastosowania w praktyce. Nadto po kliku latach, zarówno uczeń dobry jak i słaby, pamięta tylko kilka procent wiedzy szkolnej, a różnice widoczne na lekcjach ulegają zatarciu.

 

20 komentarzy

  1. Henryka 6 listopada 2016
    • zbyszek 6 listopada 2016
  2. Łukasz 6 listopada 2016
    • zbyszek 6 listopada 2016
  3. Henryka 8 listopada 2016
    • zbyszek 8 listopada 2016
      • Anna Kijak 9 listopada 2016
      • Henryka 14 listopada 2016
  4. Katarzyna 8 listopada 2016
    • Ewa 11 listopada 2016
      • Katarzyna 12 listopada 2016
  5. Monika 15 listopada 2016
  6. Zbigniew 15 listopada 2016
  7. Tosia 17 listopada 2016
  8. Katarzyna 17 listopada 2016
  9. Tosia 18 listopada 2016
  10. Katarzyna 19 listopada 2016
  11. Tosia 19 listopada 2016
    • zbyszek 19 listopada 2016
  12. Katarzyna 20 listopada 2016

Dodaj komentarz