Przymus bywa konieczny, jednak musi być zgody z prawem

lachende schulkinder mit zwei lehrern

Pani adda napisała: A jeżeli uczeń rzadko chodzi do szkoły, ma frekwencję poniżej 50% i z tego powodu niczego się nie nauczył? Jak zrozumie materiał kolejnej klasy? Są, są oporni na wiedzę.

Mój komentarz:

Obowiązek szkolny istnieje m.in. dlatego, żeby młodzi ludzie dorastali i dojrzewali w moderowanej przez nauczycieli grupie rówieśniczej, gdzie uczą się pożądanych reguł życia w społecznego.  Poznają w szkole obowiązujące zasady współżycia społecznego i jego kulturę. Najczęściej młody człowiek opuszcza lekcje, bo sprzyjają temu patologiczne uwarunkowania rodzinne i środowiskowe. Dzieje się mu krzywda. Nauczyciel  w takich przypadkach najczęściej nic nie poradzi.  To nie nauczyciel, lecz Państwo powinno bronić młodych ludzi przed patologią i skuteczne egzekwować spełnianie obowiązku szkolnego. Likwidacja drugoroczności jako szkodliwej metody egzekwowania przymusu szkolnego,  powinna być związana z wprowadzeniem skutecznych mechanizmów prawnych, które zapewnią właściwe uczestnictwo każdego młodego człowieka w obowiązkowej edukacji. Do kategorii czynów zabronionych ustawa winna zaliczyć m.in. opuszczanie lekcji, brak uczestnictwa w lekcji pomimo obecności (np.  zajmowanie się grami na smartphonie)  czy przeszkadzanie nauczycielowi w prowadzeniu lekcji. Ustawa powinna zakreślać dla Sądu rodzinnego lub powszechnego, miesięczny termin na wydanie orzeczenia  w opisanych przypadkach, które powinno obligatoryjnie posiadać rygor natychmiastowej wykonalności.

7 komentarzy

  1. Rafał Gaida 29 sierpnia 2016
    • zbyszek 29 sierpnia 2016
      • Rafał Gaida 30 sierpnia 2016
        • zbyszek 30 sierpnia 2016
          • Rafał Gaida 31 sierpnia 2016
          • zbyszek 31 sierpnia 2016
  2. Rafał Gaida 1 września 2016

Dodaj komentarz