Kontrowersyjny statut LO w Strzyżowie

fot. Lajsikonik, Wiki

Bardzo ważnym dokumentem szkoły jest jej statut. Określa nazwę i siedzibę szkoły. Podaje jej cel działania  i misję. Jest wizytówką zarówno szkoły, jak i każdego z nauczycieli.  Statut jest zazwyczaj uchwalany przez radę pedagogiczną i z chwilą uchwalenia  staje się zbiorem praw obowiązujących w szkole.

Na stronie http://lo-strzyzow.pl/i/statut-szkoly można zapoznać się ze statutem  Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Strzyżowie. Osoba zainteresowana ocenianiem od razu zwraca uwagę na jego przepis zawarty w §96.3 „Ocenianie osiągnięć edukacyjnych ucznia polega na rozpoznaniu przez nauczycieli poziomu i postępów w opanowaniu przez ucznia wiadomości i umiejętności w stosunku do wymagań edukacyjnych wynikających z podstawy programowej, określonej w odrębnych przepisach i realizowanych w szkole programów nauczania uwzględniających tę podstawę oraz formułowaniu oceny”. Podobne brzmienie posiada  Art. 44 b ust. 3 ustawy o systemie oświaty, który jako przepis ustawowy bezwzględnie obowiązuje w każdej szkole, wiec obowiązuje także w Liceum Ogólnokształcącym w Strzyżowie. Po co nauczyciele Liceum Ogólnokształcącego  w Strzyżowie uchwali czyli uznali za obowiązujący w szkole przepis znajdujący się w ustawie o systemie oświaty? Nie można wykluczyć, że nie wiedzą, iż odpowiednie przepisy ustawy o systemie oświaty są obowiązujące w szkołach. Stąd prawdopodobnie  przejrzeli ustawę, dokonali wyboru tych, które ich zdaniem powinny obowiązywać w ich szkole i uchwali je, nadając im znaczenie obowiązującego prawa wewnątrzszkolnego. Nie ograniczyli się przy tym, tylko do przepisów regulujących pracę liceum. Uchwalili także przepisy regulujące zasady funkcjonowania innych instytucji oświatowych. § 102a. ust.1 statutu Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie brzmi:  „Opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej, w tym poradni specjalistycznej, o specyficznych trudnościach w uczeniu się może być wydana uczniowi nie wcześniej niż po ukończeniu trzeciej klasy szkoły podstawowej i nie później niż do ukończenia szkoły podstawowej”. Prawdopodobnie zamieszczając ten przepis w statucie postanowili przesądzić, które z  przepisów prawa oświatowego są mocą uchwały redy pedagogicznej obowiązujące w całym powiecie.

Ust. 6 § 99 statutu Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie brzmi:  „Ocenę roczną ustala się wyznaczając średnią ważoną. Jeśli średnia ważona ocen cząstkowych w II semestrze jest oceną pozytywną, to uczeń otrzymuje na koniec roku ocenę wyznaczoną jako średnia ważona ocen cząstkowych z II semestru i oceny śródrocznej z wagą dwa, w przeciwnym przypadku otrzymuje ocenę niedostateczną niezależnie od wartości oceny śródrocznej, a następnie przyporządkowuje się wyznaczonej średniej odpowiedni stopień szkolny (wg tabeli )…”

Z tego postanowienia statutu wynika jasno, że ocena roczna jest ustalana automatycznie na drodze wykonania odpowiednich rachunków matematycznych. Uczeń wie, jakie uzyskał oceny cząstkowe i jaką miał ocenę śródroczną, stąd nawet sam potrafi wyliczać swoją ocenę roczną.  Można by było powiedzieć, że wszystko jest jasne, gdyby nie postanowienie ust. 4 § 103 opisywanego statutu,  o brzmieniu:  „Oceny klasyfikacyjne ustalają nauczyciele prowadzący poszczególne zajęcia edukacyjne na podstawie systematycznej oceny pracy uczniów z uwzględnieniem oceny bieżącej”. Czyli według statutu jest tak. Uczeń już ma oceną roczną obliczoną na podstawie postanowienia § 99 statutu, jednak musi się liczyć z tym, że później nauczyciel może tą ocenę dowolnie zmienić. Nie wiem jaka jest praktyka w liceum. Być może jest stosowany tylko przepis § 99 statutu, albo tylko § 103. Obu stosować się nie da ponieważ są ze sobą sprzeczne.

Nie można wykluczyć, że uczeń Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie otrzyma na koniec roku ocenę niedostateczną. Ma wtedy szansę stanąć przed komisją, w której skład,  zgodnie z ust. 6,  § 106 wchodzą: „1) dyrektor szkoły albo nauczyciel zajmujący inne kierownicze stanowisko – jako przewodniczący komisji; 2) nauczyciel prowadzący dane zajęcia edukacyjne – jako egzaminujący; 3) nauczyciel prowadzący takie same lub pokrewne zajęcia edukacyjne – jako członek komisji”. Uwzględniając, że na egzaminie poprawkowym jest także weryfikowana prawidłowość wystawienia oceny, którą egzaminator wcześniej sam wystawił, rada pedagogiczna powierzyła mu rolę sędziego we własnej sprawie. Tym postanowieniem statutu Uczniowie Liceum Ogólnokształcącego zostali przez radę pedagogiczną pozbawieni ich podstawowych praw podmiotowych, takich jak prawo do obrony i prawo do bezstronnego rozstrzygnięcia ważnej sprawy. Życie osoby pozbawionej praw podstawowych jest życiem w upokorzeniu. Uczniowie zapewne czują, że zostali sprowadzeni do roli narzędzia do realizacji cudzych celów. Opisywanemu Liceum daleko do cywilizowanych zasad prowadzenia egzaminów poprawkowych obowiązujących na przykład w Uniwersytecie Warszawskim. Obowiązuje tam przepis wewnętrzny o brzmieniu: Egzamin komisyjny lub komisyjne sprawdzenie wyników studenta przeprowadza komisja, w której skład wchodzą: dziekan jako przewodniczący lub nauczyciel akademicki przez niego upoważniony i dwóch specjalistów z zakresu przedmiotu objętego egzaminem lub pokrewnego. Uczestnikiem egzaminu komisyjnego, na prawach obserwatora, może być nauczyciel akademicki, który wystawił ocenę weryfikowaną w trybie komisyjnym. Na wniosek studenta w skład komisji egzaminacyjnej może wejść jako obserwator przedstawiciel organów samorządu studenckiego lub wskazany przez studenta nauczyciel akademicki. Zasada, że egzamin poprawkowy prowadzi ten sam nauczyciel, który wcześniej wystawił ocenę niedostateczną pochodzi z państwa totalitarnego. Tam władza okazywała obywatelowi, że może zrobić wszystko co chce i trzeba być mu posłusznym. Była nawet wpisana do rozporządzenia Ministra Edukacji. W maju 2015 napisałem na moim blogu o jej szkodliwości. Minister Edukacji zareagował na moją krytykę i w rozporządzeniu z dnia 10 czerwca 2015  co prawda pozostawił przepis o udziale tego nauczyciela w komisji, jednak usunął zapis, iż jest on prowadzącym egzamin. Nauczyciel Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie może skorzystać z przepisu ust. 8 § 102,  „Nauczyciel prowadzący dane zajęcia edukacyjne może być zwolniony z udziału w pracy komisji na własną prośbę lub w innych, szczególnie uzasadnionych przypadkach. W takim przypadku dyrektor szkoły powołuje jako egzaminatora innego nauczyciela prowadzącego takie same zajęcia edukacyjne…,” . Nie wiem jak jest praktyka w liceum, jednak moim zdaniem nauczyciel, który nie składa prośby o zwolnienie z udziału w pracy komisji  i  egzaminuje ucznia, któremu wcześniej wystawił ocenę niedostateczną, nie zasługuje na miano przyzwoitego człowieka.

W § 102. W ust. 3. napisano: W klasyfikacji śródrocznej/rocznej stopień bardzo dobry otrzymuje uczeń, który: 1) opanował pełny zakres wiedzy i umiejętności określony programem nauczania przyjętym przez nauczyciela w danej klasie oraz sprawnie posługuje się zdobytymi wiadomościami; 2) rozwiązuje samodzielnie problemy teoretyczne i praktyczne objęte programem nauczania przyjętym przez nauczyciela, potrafi zastosować posiadaną wiedzę do rozwiązywania zadań i problemów w nowych sytuacjach. Tym zapisem rada pedagogiczna wykluczyła możliwość otrzymania oceny bardzo dobrej przez ucznia, któremu dostosowano wymagania do jego potrzeb i możliwości. Wiadomo przecież, że taki uczeń nie ma szans na „opanowanie pełnego zakresu wiedzy i umiejętności określonych programem nauczania przyjętym przez nauczyciela w danej klasie oraz sprawne posługiwanie się zdobytymi wiadomościami”. W życiu dorosłym każda osoba znajduje sobie miejsce w społeczności i sama decyduje jakim oczekiwaniom będzie musiała sprostać.  oczekiwań. Jedni dążą do objęcia stanowiska prezesa banku, inni lekarza lub sędziego. Jeszcze inni zadowalają się rolą kierowcy zawodowego czy pracownika serwisu sprzątającego. Nikt nikogo nie zmusza, żeby podjął się czegoś, czemu nie sprosta. W szkołach bywa inaczej. Tam od wszystkich wymaga się tego samego. Stąd od niektórych uczniów wymaga się czegoś, czemu nie są w stanie podołać i niszczy się im życie udowadniając publicznie, że nie dają rady. Takie działanie mieści się w pojęciu pedagogika bezwstydu, wprowadzonym przez Pana Profesora Waldemara Kuligowskiego. To przykre, bo chyba każdy nauczyciel zna tezę Pana Profesora Niemierki, że ocena szkolna może zaważyć na całym przyszłym życiu.

Stawianie każdemu uczniowie tych samych wymagań jest związane z funkcją społeczną oceny szkolnej. Wprowadzali ją w polskiej oświacie doradcy sowieccy przy udziale m.in. Jakuba Bermana i Władysława Bieńkowskiego. Wtedy ocena szkolna była  czynnikiem kształtującym wzajemne stosunki między jednostką, a zespołem klasowym. Wyrażała także opinię o przydatności ucznia jako członka społeczeństwa do pracy i życia. Była podstawą do selekcji społecznej uczniów. To jakie stopnie uczeń otrzymał, co sądzi nauczyciel o jego możliwościach, niosło długofalowe skutki dla ucznia i społeczeństwa. W ten sposób najczęściej decydowano,  kto pójdzie do szkoły średniej, na studia wyższe i na jakie, jaki rodzaj kariery zawodowej będzie dla ucznia dostępny. Nauczyciel pełnił rolę namiestnika państwa komunistycznego, wielkiego sędziego etykietującego uczniów, decydującego o ich przyszłości. Obecnie wiadomo, że była to bardzo szkodliwa i nieuczciwa praktyka. Uczniowie rozwijają się w różnym tempie, zmienia się ich światopogląd i stosunek do nauki, stąd ocena ich możliwości dokonana w szkole bywa niekiedy rażąco wadliwa. Obecnie szkole odebrano prawo selekcjonowania uczniów. Funkcję tą przekazano do CKE. Wielu nauczycieli nic sobie z tego nie robi i w najlepsze realizują  się  jako osoby sprawujący władzę nad społecznością uczniowską dzieląc ich na lepszych i gorszych.  Często rodzice starają się prosić nauczyciela, żeby przestał gnębić ich dzieci wymaganiami, którym nie mogą podołać. Nauczyciele nazywają takie osoby rodzicami roszczeniowymi. § 136 statutu Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie przewiduje możliwość wymierzenia kary uczniowi przewidującej „zakaz udziału w wycieczce klasowej lub innych zajęciach wyjazdowych„. Wycieczka klasowa lub inne zajęcia wyjazdowe stanowią część procesu nauczania. Prawo do korzystania z nich mieści się w konstytucyjnym prawie ucznia do nauki. Zgodnie z Konstytucją RP pozbawienie obywatela jego praw konstytucyjnych jest dopuszczalne wyłącznie na zasadach określonych w ustawie. Żadna ustawa nie przewiduje możliwości pozbawienia ucznia prawa do nauki i nie daje Dyrektorowi Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie prawa do wymierzania uczniowi takiej kary. Cytowany przepis jest zatem rażąco niezgodny z Konstytucją RP. Informacja o stosowaniu wobec uczniów kary zakazu udziału w wycieczkach  szkolnych trafiały do Mazowieckiego Kuratorium Oświaty w latach 2002-2003. Wtedy uznawano, że sięgając do takiej kary szkoła przyznaje, iż proces wychowawczy uległ w niej całkowitemu załamaniu. Zwykle prowadziło  to do dymisji dyrektora.

W § 4 statutu Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie napisano:  „Każdy uczeń jest dla nas jednakowo ważny i każdego będziemy nieustannie wspierać w jego intelektualnym, psychicznym, społecznym i duchowym rozwoju. Każdemu będziemy pomagać, aby mógł osiągnąć sukces”. Odniesienie tego zapisu statutu, do zapisów analizowanych powyżej, skłania do wysnucia tezy, że Statut Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie jest dokumentem niespójnym i wielokrotnie wewnętrznie sprzecznym. Sądzę, że czytelnicy blogu naprawmy-edukację mogą oczekiwać, iż jakość statutu Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie, jako ważnego dokumentu publicznego, zostanie  skomentowana przez Panią Małgorzatę Rauch,  Podkarpacką Kurator Oświaty, Pana Roberta Godka, Starostę Strzyżowskiego oraz Pana Zbigniew Hołówko, Dyrektora Liceum Ogólnokształcącego w Strzyżowie. Otrzymane komentarze zostaną opublikowane na blogu.

12 komentarzy

  1. filologini 14 sierpnia 2016
  2. Henryka 15 sierpnia 2016
    • zbyszek 15 sierpnia 2016
  3. Henryka 15 sierpnia 2016
    • zbyszek 15 sierpnia 2016
  4. Henryka 15 sierpnia 2016
    • zbyszek 15 sierpnia 2016
  5. filologini 16 sierpnia 2016
    • zbyszek 16 sierpnia 2016
  6. Henryka 17 sierpnia 2016
    • zbyszek 17 sierpnia 2016
  7. Henryka 17 sierpnia 2016

Dodaj komentarz