Czym jest ocena szkolna?

Cheerful smiling funny boy on a green background.

Obowiązujące w polskiej szkole zasady oceniania uczniów, wynikają z tej części zasad pedagogiki, które zostały wpisane do ustawy o systemie oświaty i przez to stały się obowiązujące dla nauczycieli. Pozostałe zasady pedagogiki obowiązują nauczycieli tylko w tej części, w jakiej są zgodne z przepisami opisywanej ustawy.

Zgodnie z przepisem Art. 44b. 3. ustawy, ocenianie osiągnięć edukacyjnych ucznia polega na rozpoznawaniu przez nauczycieli poziomu i postępów w opanowaniu przez ucznia wiadomości i umiejętności w stosunku do wymagań określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego oraz wymagań edukacyjnych wynikających z realizowanych w szkole programów nauczania.

Zgodnie z przepisem Art. 44b. 8. ustawy  nauczyciele na początku każdego roku szkolnego informują uczniów oraz ich rodziców o wymaganiach edukacyjnych niezbędnych do otrzymania przez ucznia poszczególnych śródrocznych i rocznych ocen klasyfikacyjnych z zajęć edukacyjnych, wynikających z realizowanego przez siebie programu nauczania. Z cytowanego przepisu wynika, że wymagania edukacyjne stawiane danemu uczniowi ustala samodzielnie nauczyciel przedmiotu oraz, że jest on obowiązany poinformować o nich ucznia i jego rodziców ( opiekunów prawnych). Wymagania z danego przedmiotu są na tyle rozległe, że dla spełnienia wymogu poinformowania,  konieczne jest ich sformułowanie na piśmie i pobranie podpisu ucznia i jego rodziców ( opiekunów prawnych), potwierdzającego udzielenie informacji. W latach 2003 – 2006, zanim nastąpiło ogólne rozprężenie w edukacji, wizytatorzy z Mazowieckiego Kuratorium Oświaty skrupulatnie tego pilnowali.

Z przepisów ustawy nie wynika, że każdy uczeń danej klasy powinien otrzymać takie same wymagania edukacyjne. Podstawowe zasady pedagogiki stanowią, że uczniowi należy stawiać  takie wymagania, którym potrafi sprostać, i które skłaniają do go wytężonej pracy. Jeśli uczniowi postawimy wymagania, których nie jest w stanie spełnić, zniechęca sie do nauki. Jeśli będą zbyt niskie, nie będą skłaniały do wysiłku. Przepis Art. 44 b. 5, pkt 4 ustawy stanowi, że podstawowym celem oceniania w szkole jest motywowanie ucznia do dalszych postępów w nauce. Z tego przepisu wynika, że każdy uczeń powinien otrzymywać wymagania dobrane indywidualnie do jego potrzeb rozwojowych i możliwości psychofizycznych. W ogólności wymagania stawiane uczniom, które mogą i powinny być odmienne dla każdego ucznia, powinny zapewniać realizację pełnych celów podstawy programowej. O tej zasady jest jednak wyjątek. Uczniom z dysfunkcjami oraz tym, których spotykają niepowodzenia edukacyjne, należ obniżyć wymagania edukacyjne, zapewniając realizacje celów podstawy programowej tylko w takim stopniu, w jakim jest to możliwie.

Ocena szkolna nie jest bezwzględną miarą osiągnięć ucznia. Ma charakter względny, ponieważ jest odniesiona do wymagań edukacyjnych stawianych danemu uczniowi. Przykładowo trójka uzyskana u nauczyciela z renomowanego liceum, wychowawcy olimpijczyków, może oznaczać, że uczeń posiada większą wiedzę, niż posiadana przez ucznia, który otrzymał piątkę w standardowym liceum. W praktyce sprawny nauczyciel ustalając wymagania stawiane w związku z wystawieniem danej oceny, z góry określa, jaka ta ocena będzie. Jeśli dobierze wymagania umożliwiające otrzymanie oceny wysokiej, chwali ucznia. Jeśli dobierze wymagania skutkujące oceną niską, gani go. Psychologia mówi, że bodźce pozytywne działają silniej niż negatywne.  Dlatego nauczyciele powinien najczęściej tak ustalać wymagania, żeby uczniowie otrzymywali oceny wysokie.

Pozytywna ocena szkolna jest jednym z czynników budujących samoocenę ucznia. Richard Bach  powiedział: „Prędzej czy później okazuje się, że ci, którzy wygrywają to ci, którzy myślą, że mogą wygrać”. Plagą jest obecnie zjawisko zaniżonej samooceny wśród uczniów. Mocne zaniżenie samooceny dotyka zwłaszcza uczniów z dysfunkcjami, którzy kilka razy dziennie uświadamiają sobie, że nie dorównują rówieśnikom. Dlatego obowiązkiem nauczycieli jest wystawienie tym uczniom wyłącznie wysokich ocen, pomagając w budowie dobrej samooceny. Teza, że nie wolno podbudowywać samooceny uczniów, bo jej zawyżenie jest szkodliwe,  jest moim zdaniem  przejawem okrucieństwa.

Praktyka oceniania uczniów ulega często wypaczeniom. W czasach PRL – u podstawową funkcją oceny szkolnej była funkcja porównawcza ( selekcyjna). Państwo totalitarne przypisało sobie prawo etykietowania uczniów i ustalania dla każdego z nich miejsca w grupie, zgodnego z wolą państwa. Praktyka ta była niezgodna z aktualną myślą pedagogiczną, wiedzą psychologiczną i konwencjami międzynarodowymi. Dlatego w szkołach zniesiono funkcję   porównawczą oceny, przenosząc ją do CKE i ograniczając jej działanie do zakończenia danego etapu edukacyjnego. Niestety są też nauczyciele, którzy nie pogodzili się z odebraniem szkole oceniania porównawczego. Ustalają dla wszystkich uczniów danej klasy takie same wymagania i ocenami szeregują ich, od najgorszego do najlepszego. Głoszą, że jest to wyrazem sprawiedliwości społecznej, którą wymierzają. Jednak jest to sprawiedliwość  społeczna państwa komunistycznego, a nauczyciele, którzy samozwańczo ją sprawują w istocie ogłaszają się jego namiestnikami.

Jeśli nauczyciel postanowi pozbawić ucznia promocji, realizuje swój zamiar wystawieniem negatywnych ocen. Gdyby przyczyna braku promocji leżała w negatywnych ocenach, a nie we wcześniejszym postanowieniu nauczyciela, o pozostawieniu ucznia na drugi rok, nauczyciel obniżył by wymagania i problemu by nie było. Prawdziwym powodem braku promocji nigdy nie  jest stwierdzenie nauczyciela, że uczeń ma zbyt niską wiedzę, bo jest ono subiektywne i na charakter względny.

Tylko w edukacji istnieje zasada, że jeden człowiek może swoją autorytarną decyzją, nie podlegającą żadnej rzeczywistej kontroli pozbawić drugiego człowieka jego podstawowych praw i spowodować szkody psychiczne skutkujące przez całe życie. Sądzę, że mając na uwadze wartości moralno-etyczne oczekiwane od nauczycieli, mamy prawo oczekiwać, że nauczyciele sami skutecznie zabronią swoim, mam nadzieję nielicznym koleżankom i kolegom, korzystania z prawa do pozbawienia ucznia promocji, będącego przejawem pedagogiki bezwstydu.

5 komentarzy

  1. Wojciech 29 lipca 2016
    • zbyszek 29 lipca 2016
  2. Alojzy 1 sierpnia 2016
  3. Patryk 2 sierpnia 2016
  4. Ewa 10 sierpnia 2016

Dodaj komentarz