Wizerunek nauczyciela

Sexy teacher holding a magic wand

Chociaż nauczyciel jako osoba pełniąca ważną rolę społeczną podlega publicznej ocenie i krytyce,  ja w swoich ostatnich postach nie krytykuję, ani ogółu nauczycieli, ani też nie wskazuję określonego nauczyciela jako zasługującego na krytykę. Ja opisuje ważne społecznie zjawiska po to, żeby ułatwić czytelnikom wyrobienie sobie własnego zdania w danej sprawie. Prezentuje określone procesy wskazując swój pogląd dotyczący ich przyczyn i skutków. Wśród młodych ludzi osoby słabsze, dotknięte określonymi dysfunkcjami. One nie są w stanie nadążyć z rozwojem za innymi. Naszą powinnością jest rozumienie ich i ich problemów, akceptacja takimi jakim są, pokazanie, że są kochani. Pokazanie, że mają prawo być szczęśliwi, rozwijać się oraz, że nauczyciele zrobią wszystko co możliwe, żeby pomóc im znaleźć miejsce w zwykłej społeczności.  Ci młodzi ludzie, z uwagi na swoje dysfunkcje i inne uwarunkowania nie mają najmniejszych szans na opanowanie nawet części wiedzy wskazanej w podstawie programowej. Nie mają szansy na  jakąkolwiek rywalizację z innymi uczniami. Dlatego ustawa o systemie oświaty nałożyła na każdego nauczyciela obowiązek dostosowania wymagań stawianych uczniowi o specjalnych potrzebach edukacyjnych do jego potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych. Nie można bowiem nakładać na człowieka zadań, których on wykonać nie jest w stanie wykonać. Dostosowanie wymagań powoduje, że młody człowiek nie rywalizuje z innymi, lecz walczy ze swoją słabością, starając się ją pokonać.  Odpowiedni ich  dobór  sprawia, że odnosi sukcesy i jest z tego powodu szczęśliwy. Nie ma racji komentatorka, Pani Ewa, gdy pisze, że przyczyną drugoroczności są problemy  społeczne, biopsychiczne i pedagogiczne. Są one, co najwyżej przyczyną niskiej wiedzy ucznia. Promocję jednak powinien otrzymać, ponieważ w związku z obowiązkiem dostosowania wymagań poziom wiedzy i umiejętności ucznia nie może być powodem pozbawienia go promocji. Nauczyciel, który nie dostosowuje wymagań stawianych uczniowi objętemu tym obowiązkiem gnębi go, dręczy i publicznie ośmiesza. Jest oczywistym, że wśród uczniów i rodziców powstaje i funkcjonuje określona opinia o każdym z nauczycieli. Jednak, według zasady jak cię widzą, tak cię piszą, to nauczyciel sam decyduje o swoim społecznym wizerunku i swoim postępowaniem sam go kształtuje. Jeśli nie dostosowuje wymagań stawianych uczniom o specjalnych potrzebach edukacyjnych do ich potrzeb i możliwości, wystawia takim uczniom jedynki na koniec semestru, ogłasza „zagrożonymi”, pozbawia ich promocji, to moim zdaniem musi liczyć się z tym, że społeczność uznaje go za satrapę i dręczyciela oraz uzna, że taka osoba nie powinna być nauczycielem.

4 komentarze

  1. Tosia 21 lipca 2016
    • zbyszek 21 lipca 2016
      • Tosia 22 lipca 2016
        • zbyszek 22 lipca 2016

Dodaj komentarz