Czemu służy powtarzanie klasy?

Alone and vulnerable

Pan Patryk Kozieł napisał: To już kolejny artykuł traktujący o problemie promocji uczniów i powiązaniu tej promocji z opanowaniem pewnego minimum informacji co wyrażone jest obecnie oceną dopuszczającą. Autor z uporem maniaka postuluje aby wprowadzić bezwarunkową promocję ucznia a uzasadnia to wpływem na rozwój emocjonalny dziecka i promocję traktuje jako święte prawo każdego ucznia. Oczywiście takie wyjście jest możliwe i stosunkowo łatwe do wprowadzenia. Ale może warto zastanowić się nad innym rozwiązaniem- uczniowie na koniec każdego roku składaliby oświadczenie, że opanowali minimum informacji niezbędnych do kontynuowania nauki w kolejnej klasie. Brak sprawdzianów, ocen, czy innych form sprawdzania wiedzy uwolniłby uczniów od niepotrzebnego stresu, porównywania się z kolegami itp. Podobny system powinien być na studiach wyższych- dyplom powinien być wydawany na podstawie oświadczenia studenta. Profesorowie mogą wykładać ale nie powinni egzaminować- ich ocena może być krzywdząca dla młodego człowieka i może mieć destrukcyjny wpływ na jego funkcjonowanie w społeczeństwie. Nauczyciel powinien być tylko obserwatorem rozwoju ucznia, który pracuje w swoim własnym tempie i samodzielnie decyduje czego będzie się uczył- na koniec roku tenże nauczyciel przyjmuje oświadczenie ucznia i bezwarunkowo promuje go do kolejnej klasy. Może autor artykułu napisze obywatelski projekt ustawy i zacznie zbierać podpisy?

Odpowiedziałem:

Panie Patryku. Nigdy nie postulowałem, żeby zmieniać zasady oceniania studentów. Są oni dorosłymi ludźmi. Sami decydują się na podjęcie drogi związanej z koniecznością zdobycia określonej wiedzy i nabycia określonych umiejętności. Mają dostęp do sylabusu i wiedzą, jakie wymagania muszą spełnić. Studia to świadomy wybór i nie każdy jest w stanie im podołać. Z uczniem rzecz wygląda inaczej. Państwo ma prawo nakładać na ucznia obowiązek nauki, jednak nie ma prawa określać, jaką wiedzę uczeń musi opanować, zwłaszcza nakładać na niego obowiązków, którym on nie potrafi sprostać ze względu na swoje cechy, pod rygorem wykluczenia społecznego. Badania naukowe, jak i doświadczenia wielu nauczycieli potwierdzają, że najczęściej uczeń po powtórzeniu klasy umie mniej, niż umiał przed jej powtarzaniem. Potwierdza się trafność zapisu Konwencji Praw Dziecka, że w przypadku młodych ludzi należy uwzględnić, iż nie posiadają jeszcze odpowiedniej dojrzałości do znoszenia porażek. Dlatego cywilizowany świat apeluje, także w Deklaracji Madryckiej, kochajcie dzieci takimi, jakie one są i nie stawiajcie im sztucznych barier, których nie potrafią pokonać. Cywilizowany świat odchodzi już od zasady, że można młodego człowieka pozbawić promocji w nauczaniu obowiązkowym i wyrzucić z grupy rówieśniczej, w której dorasta. Postulat jednej z nauczycielek zgłoszony na moim blogu, prawo nauczyciela do pozbawienia ucznia promocji należy zachować, ponieważ jest to jedyny skuteczny sposób dyscyplinowania całej klasy jest nieludzki. Nauczyciele, którzy tak postępują, poświęcają świadomie los jednego człowieka w imię ułatwienia sobie swojej pracy. Ja apeluję do nauczycieli. Kochajcie dzieci. Zaakceptujcie ich, takimi jakie są. Pomóżcie tym najsłabszym znaleźć godne miejsce w szkole, nie kreujcie sytuacji, w której pozostaje im jedynie bunt z rozpaczy. Pozwólcie im się rozwijać najlepiej jak potrafią i zaakceptujcie, że każde dziecko ma ograniczenia i rozwinie się na swoją miarę. Proszę być spokojny o skuteczność mojej działalności publicznej. Przyniosła ona skutek w postaci zmiany ustawy o systemie oświaty, która nastąpiła na mój wniosek. Wprowadziłem do przestrzeni publicznej szereg tez, powstałych w efekcie dyskusji publicznej. Będą one miały znaczenie w procesie legislacyjnym i z pewnością części z nich zostanie uwzględniona.

7 komentarzy

  1. Marta 3 kwietnia 2016
    • zbyszek 3 kwietnia 2016
      • Zbyszek 28 kwietnia 2016
      • Ilona 17 maja 2016
  2. Ewa 3 kwietnia 2016
    • zbyszek 3 kwietnia 2016
    • Ilona 18 maja 2016

Dodaj komentarz