Marne szanse Roberta Lewandowskiego

Robert Lewandowski

Wielu nauczycieli uważa za swoją misję stygmatyzowanie uczniów, przez co hamują rozwój uznanych za mniej zdolnych. U nich Robert Lewandowski miałby marne szanse. Podaję za http://sport.se.pl/pilka-nozna/lista-hanby-czyli-kto-nie-chcial-roberta-lewandowskiego-w-legii_699313.html : Tak naprawdę Legia zaparła się Lewandowskiego trzy razy! Najpierw uznano, że jest za młody, więc poszedł do Varsovii. Potem przegoniono go, bo był kontuzjowany, a za trzecim razem poskąpiono na zarobkach, stawiając na Hiszpana Arruabarrenę, który stał się pośmiewiskiem ligi. Jerzy Kraska, trener rezerw Legii, do której Lewandowski trafił z Delty Warszawa na sezon 2005/2006, szkoleniowiec pierwszej drużyny – Dariusz Wdowczyk, oraz prezes Piotr Zygo. Lewandowski miał wtedy roczny kontrakt z opcją przedłużenia na dwa. Wyżej wymienionym wystarczył jednak rok, żeby stwierdzić, że nic z niego nie będzie. Informację, że Legia go nie chce, Robertowi przekazała. klubowa sekretarka, a potwierdził trener rezerw. O tym, jak „Lewy” na to zareagował, opowiedziała w książce jego mama Iwona. „Zamknął się w sobie. Na obozie, na którym był z Wdowczykiem, czuł, że coś jest nie tak, że niespecjalnie się nim interesują. W ten feralny dzień czekałam na niego po treningu. Szedł ze spuszczoną głową z kartą zawodniczą na ręku. Załamany, w ogóle się nie odzywał. Obiadu nie chciał jeść”. Wtedy mama wzięła sprawy w swoje ręce i Robert trafił do Znicza Pruszków. O takich rodzicach jak Pani Iwona Lewandowska nauczyciele często mawiają, że są nadopiekuńczy i wtrącając się do nie swoich spraw, niszczą autorytet szkoły. Powinni z pokorą przyjąć miejsce wyznaczone ich dziecku przez profesjonalnych wychowawców.

Dodaj komentarz