Wyobraźnia nauczyciela

business man showing off empty hands meaning he can't do nothing

Na http://www.45minut.pl/forum/viewtopic.php?f=9&t=14420&start=330 haLayla pisze: To może inaczej. Jak wyobrażasz sobie funkcjonowanie kogokolwiek pozbawionego tej umiejętności w naszym społeczeństwie? Tu już nawet nie chodzi o czytanie Husserla do poduszki, ale żeby głupią telegazetę przejrzeć, czy sprawdzić godzinę odjazdu autobusu, że o instrukcji do jakiegoś urządzenia nie wspomnę. Nie da się, powtarzam, nie da się funkcjonować w naszej rzeczywistości, bez umiejętności czytania.

Odpisałem: Możesz powtarzać kilka razy, ale relacjonujesz jedynie to, co powstało w Twojej wyobraźni. Osoby z nasiloną dysleksją świetnie dają sobie radę w życiu społecznym, o ile wadliwa wyobraźnia nauczycieli nie zniszczy ich psychicznie. Jedynym problemem, a w zasadzie nieszczęściem jest dla nich szkoła, a w zasadzie jej przejścia. Umieją czytać na poziomie drugoklasisty, więc liczbę i tytuł przeczytają. Mają nadzwyczajnie rozwiniętą intuicję, stąd migiem rozgryzają obsługę dowolnego urządzenia. W niektórych tylko przypadkach telefonują do konsultanta. Świetnie sobie radzą w necie. Wiedzą ogólną, w tym praktyczną, górują nad innymi. Zlecałem kiedyś projekt architektowi, który uzyskał dyplom w Anglii, chociaż nie umiał pisać i czytać. Miał fenomenalną wyobraźnię i wygrywał poważne konkursy architektoniczne. Założenia do projektu odczytywała mu asystentka. Opis dyktował. Oj, jakie życie dyslektyków mogłoby być piękne, gdyby w każdej szkole był chociaż jeden nauczyciel, który potrafi to zrozumieć i wytłumaczyć innym.

Komentarze

  1. Alojzy 21 lutego 2016

Dodaj komentarz