Kluzik-Rostkowska dręczy

ipn_julia_brystiger_550a
Mój post, w którym określiłem postępowanie Pani Minister Joanny Kluzik-Rostkowskiej mianem gorszego, od postępowania Julii Brystrigerowej, spotkał się z powszechną aprobatą. Pojawiła się jednak jedna opinia, że przesadą jest porównywanie urzędującego Ministra RP z Julią Brystigerową. Nie podzielam jej. Osoba, która podejmuje się pełnienia funkcji ministra i wydaje decyzje kształtujące losy milionów, podlega publicznej krytyce. Często krytykowanie danej osoby polega porównania jej postępowania, z postępowaniem innej osoby. Dobór osoby do porównania powinien być trafny. Pani Kluzik-Rostkowska i Julia Brystigerowa działały w charakterze osoby sprawującej władzę. Obie zadawały cierpienie. Julia Brystigerowa zadawała ból fizyczny, powodowała trwałe kalectwo, a także według niepublikowanych, lecz wiarygodnych relacji świadków, zadawała więźniarkom ból psychiczny, poprzez przymuszanie do udziału w orgiach elity władzy „robotniczo-chłopskiej”. Pani Kluzik-Rostkowska prowadzi politykę dręczenia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Polega ono, na praktycznie codziennym, ich ośmieszaniu i upokarzaniu. To nie tylko do zadawanie cierpienia. To wymuszanie wykluczenia społecznego. Taka polityka sprzyja samobójstwom wśród uczniów. Nie można wartościować cierpień i zastanawiać się, która z opisywanych osób zadawała silniejsze. Można jednak i trzeba uwzględnić efekt skali. Julia Brystigerowa dręczyła kilkaset osób. Pani Kluzik-Rostkowska prowadzi politykę zadawania cierpienia dwustu tysiącom młodych ludzi. Julia Brystigerowa działa zgodnie z wolą swoich zwierzchników. Gdyby się jej przeciwstawiła, straciłaby swoją pozycję i być może, groziłoby jej więzienie. Pani Kluzik-Rostkowska działa zgodnie z własną suwerenną wolą. Łamie ustawy i konstytucję RP. Jest nieprawdopodobnym, że otrzymała takie polecenie od Prezesa Rady Ministrów. Może zatem, w każdej chwili zmienić swoją politykę. Nikt jej za to nie zgani. Przeciwnie, zmiana polityki została by z pewnością pochwalona. Okoliczności te wskazują, że prowadzi politykę dręczenia, bo chce ją prowadzić. Spotykam się z poglądem, że Pani Kluzik-Rostkowska nie rozumie procesów zachodzących w oświacie, stąd polityka dręczenia jest prowadzona nieświadomie. Jednak mam informację, że Pani Kluzik-Rostkowska czyta moje posty. Trzeba więc przyjąć, że wie, iż dręczy.

2 komentarze

  1. Waldek 6 lipca 2015
    • zbyszek 6 lipca 2015

Dodaj komentarz