Dyslektyk uczeń wyklęty

Low Key Photo of Sad Boy

„Dyslektyk woli iść do więzienia, niż chodzić do szkoły” – Jacek Kuroń

Osoby z nasiloną dysleksją rozwojową i ADHD zazwyczaj spełniają z tzw. normę intelektualną. Mimo tego, z powodu specyficznych trudności w uczeniu się nie są w stanie opanować wiedzy określonej podstawą programową. Mają, co prawda inne umiejętności, których jednak podstawa programowa nie wymaga. Oni nie nadążają za programem przerabianym w klasie. Zanim taki uczeń opanuje określone zagadnienie, klasa zaczyna się uczyć następnego. Musi zostawić to, co jeszcze nie zostało opanowane i uczyć się kolejnego materiału. Nim nowe zagadnienia zostaną opanowane, musi uczyć się kolejnych. Wymaganie od ucznia z nasiloną dysleksją rozwojowa i ADHD opanowania podstawy programowej, powoduje chaos w jego edukacji szkolnej. W efekcie uczeń umie niewiele, a na pewno o wiele mniej, niż mógłby umieć.

Uczniowie z dysleksją rozwojową i ADHD są bardzo źle widziani w szkołach. Dla ich właściwej edukacji trzeba prowadzić w danej klasie lekcje na kilku równoległych poziomach, co nauczycielom jest bardzo nie na rękę. Uczniowie ci nie są w stanie przerobić całego materiału szkolnego sprawdzanego na sprawdzianach i egzaminach zewnętrznych. Nauczyciele czują się skompromitowani ich wynikami. Najlepiej, żeby takich uczniów w ogóle nie było, a przynajmniej nie było wśród przystępujących do sprawdzianów i egzaminów.

Uczniowie z nasiloną dysleksją rozwojową zostali więc wyklęci w znaczeniu, Was być nie powinno, a jeśli jesteście idźcie precz, znikajcie.

Dyslektyków wyklęli wiceminister Edukacji Narodowej, Pan prof. Zbigniew Marciniak i współpracujące z MEN – em Pani prof. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska. Osoby te ogłosiły, że dysleksja nie istnieje. Skoro dysleksja nie istnieje, to Was dyslektyków nie może być w szkole. Dyslektyków wyklęła Pani prof. Marta Bogdanowicz, która nazywając wyrównywanie szans przywilejem, sprowokowała falę zazdrości, a wielu przypadkach nienawiści wobec dyslektyków.  Dyslektyków wyklęło wielu nauczycieli i dyrektorów szkół, dążących do wyeliminowania ich z grona uczniów danej szkoły.

Dodaj komentarz